Strona Główna
   Książki
 Recenzje
 Autorzy
 Biografie
 Nowości i zapowiedzi
 E-books
 Felietony
 Konkursy
 Wywiady
   Zarejestruj się
 Dodaj materiał
   Redakcja
 Linki
 Współpraca
 Partnerzy
  • Wyszukiwarka

  • Polecamy
    Najlepsze strony o literaturze

  •  
     

    Marta Fox



    Data: 04-03-2003 18:19:39
    Rozmawiał(a): Artur Wielgórecki

    Marta Fox

    IIK: Pani Marto, jest Pani dwukrotną zdobywczynią Grand Prix w Ogólnopolskim Konkursie Literatury Miłosnej. Nie sądzi Pani, że młodzi ludzie uciekają od tego słowa mając wrażenie, że wszystko w tej materii zostało powiedziane i stała się “płytka” i “banalna” ?
    Marta Fox: Młodzi uciekają od słowa miłość? Naprawdę? Jeżeli tak jest, to na pewno nie dlatego, że słowo się zbanalizowało i jego materia stała się płytka. To tylko od nas zależy, jaką wartość nadamy słowom. Jeżeli coś się na tym świecie nie starzeje, to tylko nasze emocje. Dziś, tak samo jak przed latami, pragniemy dobra, serdecznosci, zrozumienia, bliskości. Ciągle tęsknimy, pragniemy, marzymy. Chcemy mieć kogoś, z kim można byłoby porozmawiać, kto zrozumie właściwie, kto podzieli nasze przekonania, wartości, pragnienia. A może to tak jest, że wstydzicie się, wy, młodzi, okazywania uczuć? Może nikt Wam ich nie dał dostatecznie dużo, może nikt Was nie przytulał, z Wami nie rozmawiał i teraz uciekacie od tego, o czym tak w skrytości ducha i w nocy marzycie? Jak to jest? Moze ktoś z was ze mna o tym porozmawia? Ale niech to będzie rozmowa szczera. Wyobraźcie sobie, ze jestem tylko ja i Wy (TY, dziewczyno, chłopaku) i ze nie ma nikogo, kogo moglibyście sie wstydzić. To nasze wyświechtane życie zabija nasze prawdziwe emocje, nasza pogoń za jakimiś fałszywymi bogami, za wygórowaną ambicją, za pieniędzmi, które każdemu są potrzebne,ale nie mogą sie stać celem samym dla siebie. Ja uciekam od tej części parszywego świata, która moze mnie zabić i karmię się w tej ucieczce słowami, ze "z rzeczy świata tego zostaną tylko dwie, dwie tylko: poezja i dobroć". Muszę w to wierzyć. I mam nadzieję, że jest więcej takich osób. No, powiedzcie, że jest jeszcze ktoś!

    IIK: To pytanie słyszała Pani pewnie wiele wiele razy – dlaczego Pani pisze ?
    M.F.: Tak, to pytanie slyszałam już wiele razy i za każdym razem w odpowiedzi coś nowego dodaję. Piszę dla siebie i mam nadzieję - dla innych. Piszę, aby siebie usłyszeć, aby zrozumieć coś z tego świata i skomplikowanych związków międzyludzkich. Piszę, aby rozmawiać z Czytelnikami. Piszę, bo wierzę, że rozmowa jest podstawą więzi międzyludzkich. Wszystkie konflikty wynikają stąd, że nie potrafimy sobie wytłumaczyć spraw i naszego postępowania, naszych emocji. Mam nadzieję, że Czytelnicy rozmawiają ze mną poprzez czytanie, bo przecież konkretyzują się z bohaterami. Piszę, bo mnie boli świat i chciałabym wykrzyczeć ten ból poprzez uwikłania, w jakie wpędzam bohaterów moich książek. Świata nie zmienię, ale może choć trochę mój stosunek do ludzi? Może ja komuś poprzez moje pisanie pomogę? Gdyby inni pisarze nie dawali mi tego, co ja nazywam "radością czytania", to mnie by już nie było. Może więc i ja komuś coś daję? Piszę wreszcie dlatego, bo umiem to robić, choć wcale nie mam tzw. łatwości pisania i z wielkim mozołem powstaje każda zapisana strona.

    IIK: Do kogo głównie kieruje Pani swoją twórczość ?
    M.F.: Jeden z nurtów mojego pisania ( ponoć ten główny) skierowany jest do młodzieży. Bo piszę powieści z gatunku literatury młodzieżowej. Ale chciałabym, aby czytali je takze rodzice nastolatków, dziadkowie. I wiem, że tak jest. Wsród moich Czytelników przeważają dziewczyny ( kobiety). Chłopcy nastoletni są w tym wieku na etapie przygody, więc jesli czytają, to powieści fantasy, science-fiction, jakś męską przygodę. Dziewczyny są bardziej analityczne, więc sięgają po powieści psychologiczno-obyczajowe, w których i moje młodzieżowe się mieszczą. Piszę także popularne książki eseistyczne, dla wszystkich którzy lubią poezję, choć niekoniecznie wiedzą co to jest metafora ( vide: moja ksiązka o Szymborskiej, czy o gdańskich poetach). I piszę wiersze - głównie po to, by uwolnić swoje demony. A że tak się zdarza, że moje wiresze potrząsają innymi i powoduja w nich dreszcze? To bardzo dobrze, poezja musi potrząsać, otwierać nam oczy i wrzucać nas w lepszy świat, o którym bez niej już dawno byśmy zapomnieli.

    IIK: Jest Pani dość bacznym obserwatorem rzeczywistości – czy tworząc “Pierwszą miłość” wzorowała się Pani na prawdzich postaciach ?
    M.F.: Na prawdziwych postaciach? Ależ mam nadzieję, że one są najprawdziwsze na świecie!Bo ich życie i konflikty, które próbują rozwikłać są prawdziwe. Świat, w którym żyją jest prawdziwy, a także dzisiejszy. Nie opisuję ludzi, których znam, ale czasami ktoś z kim obcuję, staje sie prototypem postaci, którą kreuję. Moje powieści to nie jest "literatura faktów", to kreacja, to fikcja literacka, ale przecież moje powieści są z gruntu realistyczne. To nieważne więc, czy Basia i Jarek naprawdę sie po maturze rozstali i czy taką parę znałam, to nieważne, skoro wy się z nimi utożsamiacie, prawda? A rzeczywistość obserwuję, bacznie bardzo. Gdybym chciała przenieść pewne sytuacje z rzeczywistości do moich powieści, to nikt by nie uwierzył w ich realność. Rzeczywistość, w której zyję, często przekracza granice realności, bo graniczy z paradoksem totalnym.

    IIK: “Nadchodzi zmierzch epoki Gutenberga” – czy widzi Pani jakieś zagrożenia dla słowa drukowanego w naszych czasach ?
    M.F.: Nie widzę tych zagrożeń, może dlatego, że nie chcę ich widzieć. Ja po prostu wierzę w MOC SŁOWA, bo co zapisane, to przyklepane, prawda? Czasami musimy sobie coś czarno na białym napisać, by zrozumieć. Czymś innym jest czytanie książki w komputerze, a czymś innym w druku. A poza tym w książce kartki szeleszczą. Nigdy nie było tak by większość miała potrzebę czytania i nigdy nie będzie tak, by ta mniejszość z czytania zrezygnowała. No bo jak długo można się gapić w telewizor i na jak długo można zamknąć swoją głowe i swoją wyobraźnię? Kiedy ja byłam nastolatką, w mojej 40-osobowej klasie było nie więcej niż 5-7 osób, które lubiły czytać, to znaczy kupowały książki lub wypożyczały je z biblioteki. Czytały coś innego niż szkolną lekturę i to, co pani kazała. Myślę, że w dzisiejszych 30-35 osobowych klasach znajdą się 3-4 osoby, ktore lubią czytać. A przecież dzisiaj mają one kilkadziesiat programów w telewziji, komputer, Internet, telefony komórkowe, prawda? W moich nastoletnich czasach był tylko telewizor czarno-bialy i 2 programy. Czy te proporcje nie mówią same za siebie?

    IIK: W związku z powyższym pytaniem co Pani sądzi o IIK jako próbie zachęcania młodych ludzi do odkrycia na nowo książki ?
    M.F.: Podziwiam Was za tę inicjatywę! Za umiejetność zorganizowania takiego portalu. Sami zobaczycie, ilu ludzi czyta i jeszcze... ilu pisze. Bądźcie wytrwali i cierpliwi, tego wam życzę.

    IIK: Co chciałaby Pani przekazać czytelnikom odwiedzającym nasz vortal ?
    M.F.: Skoro weszli do Waszego vortalu to znaczy, że drzemie w nich duża wrażliwość. Niech się więc odważą ją uzewnętrznić. Niech spróbują napisać coś o swoich emocjach podczas lektury jakiejś książki. Niech nazwą rzecz słowami, niech je wystukają. Do tego trzeba odwagi. Bo do pisania naprawdę trzeba odwagi. Nie wierzę w pisanie do szuflady. Każdy marzy o czytelniku, tylko jednocześnie boi się go, bo a nuż czytelnik skrytkuje, coś mu się nie spodoba? A przecież każdy chciałby być pogłaskany.

    IIK: Gdyby miała Pani dokończyć zdanie “Cenię ludzi za (…)” ?
    M.F.: Cenię ludzi za: dobroć, pracowitość, lojalność, prawość, fachowość, serdeczność, za umiejetność słuchania innych.

    IIK: Jakie jest Pani ulubione danie?
    M.F.: Danie? Mówimy o jedzeniu? Uffffff....temat-rzeka, bo ja bardzo lubię jeść. Konkretne rzeczy lubię jeść, na przykład dziś bym zajdła spaghetti z frutti di mare, ale nie mam w lodówce nic oprócz krewetek, więc może zrobię sobie spaghetti z pesto? To całkiem niezły pomysł. I sałatkę owocową z kiwi, pomarańczy, bananków. Koniecznie trochę martini extra dry. A potem.…

    IIK: Dziękujemy za rozmowę.

    Artur Wielgórecki

    Marta Fox - Strona o autorze

  • Nowa recenzja
  • Lituma w Andach
    Lituma w Andach
    Mario Vargas Llosa
  • Polecamy
  • Księgarnia
  • Chcę Być jak Agent
    Weronika Marczuk
    Chcę Być jak Agent
    39,99 zł 36,30 zł
    KUP TERAZ!
  • Logowanie
  • Login: 
    Hasło: 
    Zarejestruj się
     
    Wszelkie prawa zastrzeżone. Internetowe Imperium Książki © 2002 - 2010
    Serwis monitorowany przez: statystyki www stat.pl ^^^
    teatr warszawa