|
Panowie i Damy Kolejnego tomu ze Świata Dysku w polskiej wersji wypatrywałem od dawna (prawie pół roku przerwy). Najpierw w dniu premiery jej nie dostałem jedna wreszcie się doczekałem i to czego... Może wydanie nie jest marzeniem (cienkie kartki z prześwitującym tekstem, mała czcionka), ale mimo nie znaczącej ilości stron (ok. 290) jest wybitnie dłuższa od poprzednich. Kończył jeszcze "przypominanie" Koloru Magii i zabrałem się wreszcie do tej nowej cudownej i pratchettowej książki.
Opowiada ona o przygodach trójki czarownic po ich powrocie z wielkiey i wspaniałey wyprawy. Jako, że "wróciły okrężną drogą i zobaczyły słonia" było to po ośmiu miesiącach. Król Verence planuje już ślub z Magrat, młode dziewczyny bawią się w czarownictwo i niewiadomo co jeszcze. Panowie i Damy zawierają całą plejadę dyskowych "gwiazd", na ceremonię i wesele przyjeżdżają magowie z Niewidocznego Uniwersytetu (Ridcully, Myślak Stibbons, Kwestor i Bibliotekarz), do tego cała obsada znana z Lancre (z całym rodem Oggów włącznie) i Casanunda, który znowu się zaleca do niani Ogg. Nagle do małego królestwa chcą przebić się elfy, które wcale nie są miłe i uczynne. To wszystko daje mieszankę wybuchową tryskającą humorem.
Wiem, że wszystkie książki Terry'ego Pratchett są genialne, ale ta może z powodu na długość tekstu, długość oczekiwania na książkę, pigułki z suszonej żaby i tancerzy morrisa jest wyjątkowa. Przeczytanie "Trzech Wiedźm" przed tą jest wręcz obowiązkowe, a "Wyprawy Czarownic" zalecane. Żaden fan twórczości PTerry'ego na pewno nie będzie niezadowolony z tej pozycji. Do tego całość nawiązuje do Shakespearowskiego "Snu Nocy Letniej".
Ciekawie historię opisano na tyle okładki:
"Jest gorąca letnia noc.
Kręgi zbożowe otwierają się wszędzie, nawet na hodowli rzeżuchy Pewseya Ogga, lat cztery.
A Magrat Garlick, czarownica, rankiem ma wyjść za mąż...
Wszystko powinno być jak we śnie.
Ale Lancrański Zespół Tańca Morris upija się przy magicznych kamieniach i elfy wracają, przynosząc ze sobą wszystko to, co tradycyjnie łączy się z ich czarowną, migotliwą krainą: okrucieństwo, porwania, złośliwość i złość, straszne morderstwa. Babcia Weatherwax i jej mały, kłótliwy sabat ma tym razem pełne ręce roboty...
Pełna obsada drugoplanowa: krasnoludy, magowie, trolle, tancerze morrisa oraz jeden orangutan. Mnóstwo trali-dida-nonny-nonny i wszędzie pełno krwi."
Więcej o książce "Panowie i Damy" Zobacz tę pozycję w księgarni Lideria |