|
Raport Pelikana Chyba jedną z najsłabszych powieści Johna Grishama jest „ Raport Pelikana”. Ten thriller prawniczy, przedstawiający losy ukrywającej się przed zabójcami, studentki prawa Darby Shaw, która odkryła tożsamość mordercy dwóch sędziów Sądu Najwyższego, stał się kanwą do filmu pod tym samym tytułem z Julią Roberts i Denzelem Washingtonem. Na świecie było już głośno o Grishamie, a jak twierdzą niektórzy powieść ta ustabilizowała jego znaczącą już pozycję. Niestety, pomimo iż przeczytałem inne książki Grishama, ta wywarła na mnie najgorsze wrażenie.
Pisarz stworzył bohaterów papierowych, marionetki, które poruszają się tak, jak wymaga tego sytuacja i konwencja kryminału. Na przykład, kiedy ginie kochanek, a zarazem wykładowca na wydziale prawa, głównej bohaterki, ona zastanawia się gdzie uciekać i co robić, jak się ukryć, oraz co się stało. Można by stwierdzić, że to szok, i dlatego nie odczuwa Darby smutku, lecz przy uważnym czytaniu tych fragmentów, nasuwa się myśl iż czegoś nam tu brakuje. Czegoś z rzeczywistości, czegoś z żywego człowieka, jakichś uczuć. Nawet późniejsze wspomnienia szczęśliwej miłości, przywoływane przez bohaterkę, nie są odpowiednie. Pachną sztucznością.
Grisham skupia się raczej na intrydze politycznej, na wyjaśnianiu całej sprawy. Analizuje pobudki morderców, ich plany związane z morderstwem. Może to znużyć czytelnika. Dodatkowo, nieciekawe, płaskie opisy rzeczywistości otaczającej akcję, miejsc, postaci, są powodem do odczucia, iż czyta się bardziej raport aniżeli książkę pisarza, który „ inkasuje niebotyczne honoraria autorskie, nawet za książki, które dopiero mają powstać...”. Uważam, że można by poprowadzić tę książkę inaczej, gdyż sama fabuła jest dość interesująca. Niestety Grisham tym razem nie postarał się, i mówiąc szczerze, jego powieść jest nudnawa, bez życia, bez wigoru, którym powinna odznaczać się pozycja, o tak wysokim nakładzie.
Sięgając więc po Grishama po raz pierwszy, odradzam państwu „ Raport Pelikana”. Pomimo iż machinacje i podstępy polityczne ukazane są tutaj wyśmienicie, i z wyczuciem, to jest to chyba jedyny atut książki.
Więcej o książce "Raport Pelikana" |