Strona Główna
   Książki
 Recenzje
 Autorzy
 Biografie
 Nowości i zapowiedzi
 E-books
 Felietony
 Konkursy
 Wywiady
   Zarejestruj się
 Dodaj materiał
 Dodaj recenzję
   Redakcja
 Linki
 Współpraca
 Partnerzy
  • Wyszukiwarka

  • Polecamy
    Najlepsze strony o literaturze
  •  Warszawskie wersety

    Autor książki: Michał Sufin
    Data dodania: 24-03-2008 o 16:55:19

    Kategoria: Obyczajowe

    Autor recenzji: Adam Piskorz
    Ocena recenzenta: 3 / 6

       Kup w świetnej cenie

    Warszawskie wersety

    Co to właściwie jest? 

    Bardzo cenię wydawnictwo Czarne należące do Andrzeja Stasiuka. Cenię zwłaszcza dobre wyczucie co do debiutantów, których książki ukazywały się nakładem wydawnictwa - w większości były to doskonałe trafienia, tak jak np. Mirosław Nahacz i jego genialne "Osiem cztery". Jednak co w katalogu Czarnego robi Michał Sufin z jego „Warszawskimi wersetami”? Niestety nie mam pojęcia.

    Lekturę książki Sufina zacząłem z myślą, że oto pojawił się nowy polski pisarz i młoda, świeża proza czymś mnie znów zaskoczy. Bardzo się myliłem. Przeczytałem kilka stron i ugrzęzłem. "Warszawskie wersety" próbowałem przeczytać kilka razy. Potem znowu i znowu od początku. Ale gubię wątek przed połową. Ta książka to, niestety, tylko bełkot plus kilka ciekawych sformułowań.

    Naprawdę nie mam pojęcia, o co w „Warszawskich wersetach” chodzi. Bardzo przepraszam, może jestem na to za głupi, ale ilość grepsów, przekleństw, nowomowy i innych tego typu tekstów jest tu przytłaczająca. Wiem, wiem, może to barokowa, misterna forma, a ja się nie znam... Nie mogę nic z tego zrozumieć. Całość w pierwszej osobie przypomina bełkot narkomana lub pijaka w trakcie ciągu. Nic nie łączy się z niczym. W reklamach tej książki pisano o nawiązaniach do Gombrowicza, poematu dygresyjnego itp. Dla mnie to po prostu nie poprawiony, nie ułożony słowotok. Zgodzę się, że Sufin ma talent do wymyślania dziwnych określeń i ciekawego łączenia zdań, ale nie widzę tu żadnej konstrukcji ani osi fabularnej. Po prostu się gubię.

    A początek jest niezły. Główny bohater reagując na wymówki matki po powrocie do domu pierwszy raz od tygodnia:
    "Gdyby spojrzenie mogło rzygać, nic nie musiałbym mówić. A tak to trzeba było zachichotać, na przekór i przetrzymać na pauzie czekając."

    Stawiam 3, bo liczę na to, że Michał Sufin wykorzysta swój talent i stworzy jakąś oś w swojej następnej książce.

    Więcej o książce "Warszawskie wersety"


    Zobacz tę pozycję w księgarni Lideria

     

    K  O  M  E  N  T  A  R  Z  E    (ilość: 0)

    Brak komentarzy do tej recenzji

    Dodaj swój komentarz

  • Menu podręczne
  • Wersja do druku
    Powiadom znajomego
  • Nowa recenzja
  • Lituma w Andach
    Lituma w Andach
    Mario Vargas Llosa
  • Polecamy
  • Księgarnia
  • Listy
    John Ronald Ruel Tolkien
    Listy
    56 zł 50,40 zł
    KUP TERAZ!
  • Logowanie
  • Login: 
    Hasło: 
    Zarejestruj się
     
    Wszelkie prawa zastrzeżone. Internetowe Imperium Książki © 2002 - 2010
    Serwis monitorowany przez: statystyki www stat.pl ^^^
    teatr warszawa