|
Odpycha i pociąga! Nie przepadam za modnymi dziś książkami o gejach, lesbijkach, bi i sam nie wiem, o kim jeszcze. Nie interesuje mnie łamanie kolejnego tabu, bo gdzieś podskórnie wyczuwam tu sztuczność, potrzebę sensacji i wyważanie dawno już otwartych drzwi. Ta książka nie ma w sobie nic z tych rzeczy. Zabierałem się do niej z niepewnością, wiecie – tak, jak się podchodzi do czegoś nieznanego i obcego. Bo na dobrą sprawę, co my, zwykli heteroseksualiści, wiemy o tej drugiej stronie?
Zapamiętałem stwierdzenie znajomego: „Geje to po prostu ludzie, na których działają feromony tej samej płci”, stwierdzenie, które rewelacyjnie oddaje treść tej książki.
Tak właśnie się tu dzieje. Hormony szaleją! Nasz główny bohater, Gabriel, jest gwiazdą peruwiańskiej telewizji i plotek całego miasta. O czym myśli ten młody chłopak, do którego uśmiechnęło się szczęście w biednej Limie? Generalnie wystarczą trzy słowa – seks, zabawa i wrażenia! Spytacie pewnie, co w tym takiego niezwykłego? Wiele jest takich książek. Odpowiem – język. Jaime Bayly opowiada tak, że nie można się od tej gadki oderwać. Czytelnik czuje się, jakby stary kumpel opowiadał mu swoje życie bez żadnego silenia się na literaturę. Obserwacje głównego bohatera są bardzo celne. Niby Peru, ale życie wszędzie jest takie samo. Tutaj opisywane jest głównie nocne. No bo co może się dziać w dzień? Znajdziemy tu także doskonały złośliwy i cięty humor i, co ciekawe, odbicie prawdziwych, czasem smutnych tęsknot młodego człowieka. Wątek gejowski, mimo iż całkiem obszerny, nie razi.
Nie ma co gadać, tylko brać się do czytania! Zaręczam, że jedna noc wystarczy.
Więcej o książce "Noc jest dziewicą" Zobacz tę pozycję w księgarni Lideria |