Strona Główna
   Książki
 Recenzje
 Autorzy
 Biografie
 Nowości i zapowiedzi
 E-books
 Felietony
 Konkursy
 Wywiady
   Zarejestruj się
 Dodaj materiał
 Dodaj recenzję
   Redakcja
 Linki
 Współpraca
 Partnerzy
  • Wyszukiwarka

  • Polecamy
    Najlepsze strony o literaturze
  •  Święto kozła

    Autor książki: Mario Vargas Llosa
    Data dodania: 10-10-2007 o 10:35:46

    Kategoria: Literatura piękna

    Autor recenzji: Dorota Kazimierczak
    Ocena recenzenta: 5 / 6

       Kup w świetnej cenie

    Święto kozła

    Mroczna dyktatura 

    Po wpisaniu w wyszukiwarkę hasła Dominikana, wyświetlają się adresy stron agencji turystycznych. Kuszą fotografie dalekich, malowniczych rejonów Morza Karaibskiego. Egzotyczne podróże, słoneczne plaże, palmy. Dominikana, malutki kraj dzielący z Haiti wyspę Hispaniola, jawi się jako turystyczny raj na ziemi. W takim sielskim krajobrazie w latach 30-tych XX wieku funkcjonowała krwawa dyktatura Rafaela Leonidasa Moliny Trulijo. Marionetkowy prezydent Balaguer tak opisuje misję swojego zwierzchnika:

    „Oto dzięki opiece Opatrzności Republika Dominikańska przetrwała ponad cztery stulecia- najazdów piratów, inwazji haitańskich, dążeń aneksjologicznych, masakr i ucieczek białych (...) Do tego czasu rola opiekunów spoczywała na barkach samego Stwórcy. Natomiast poczynając od 1930 roku, R.L. Trujillo Molina zastąpił Pana Boga w jego trudnej misji.”

    Z historią tej przerażającej epoki zmierzył się Mario Vargas Llosa, pisarz iberoamerykański, Peruwiańczyk, laureat wielu prestiżowych nagród literackich, swego czasu kandydat na prezydenta Peru.

    Powieść „Święto Kozła”, o wyrafinowanej konstrukcji czasoprzestrzennej, pozwala nam śledzić historię na kilku równoległych poziomach. W czasie teraźniejszym towarzyszymy Uranii, kobiecie powracającej do Dominikany po wielu latach od zakończenia reżimu. Dzięki jej wspomnieniom, co jakiś czas cofamy się do czasów schyłku rządów Trujillo, poznając jednocześnie stopniowo tajemnicę, którą Urania nosi w sobie od dzieciństwa. Narastające napięcie w fabule tworzy także wprowadzona równolegle autentyczna historia grupy zamachowców, oczekujących na górskiej ścieżce na samochód dyktatora (ci również snują wspomnienia, jak dorastali do decyzji zabójstwa tyrana). Poznajemy też samego Rafaela Leonidasa Trujillo.

    Jest adeptem Gwardii Narodowej. Rząd amerykański popiera go, jako zdeklarowanego antykomunistę. To człowiek chorobliwie schludny, zdyscyplinowany, nieznoszący nieporządku i brudu. Ku zaskoczeniu polskich czytelników – czytelnik „Quo Vadis” Sienkiewicza.

    Adolf Hitler cierpiał najprawdopodobniej na szereg manii, w tym: prześladowczą, seksualną, podobnie Stalin. Trujillo poznajemy po raz pierwszy, kiedy budzi się z koszmarnego snu o włochatym robaku, który próbuje go zjeść. Od razu po przebudzeniu sięga po rewolwer, który zawsze ma przy biurku. Noce spędza często w posiadłości w Caoba, za każdym razem z inną kobietą. Chce uchodzić za odpornego psychicznie, bezkompromisowego, zahartowanego żołnierza – prawdziwego mężczyznę, wedle swego mniemania.

    Jak każda dyktatura wojskowa, także ta zbudowana jest na dyscyplinie, terrorze psychologicznym. Więzienia pełne są torturowanych opozycjonistów – rzekomych i prawdziwych. Ministrowie, generałowie, dający dowód wierności Generalissmusowi, obdarowywani są fortunami, które mogą zapewnić dostatnie życie. W żadnym wypadku nie jest to jednak życie spokojne. Ludzie z otoczenia Dobroczyńcy dzień i noc zadają sobie pytanie: „Czy on był dziś ze mnie zadowolony, czy spełniłem wszystkie jego oczekiwania?”. Współpracownikom Szefa znane jest jego słynne spojrzenie, którego nikt nie jest w stanie znieść bez drżenia. Patrzył tak, jakby chciał dotrzeć do najtajniejszych myśli. Tych, które rodzą bunt i opór, które mogłyby jemu, Wodzowi, zagrażać. Miasto Trujillo, kraj Trujillo, Dominikana żyje w ciągłym napięciu. Wszyscy znają historię aktywnych opozycjonistek – sióstr Mirabal, które zginęły w niewyjaśnionych okolicznościach, wcześniej wielokrotnie torturowane. Profesor Galindez, piszący w Nowym Yorku o krwawych metodach wojskowego reżimu w Dominikanie, po prostu zniknął. Ciała nigdy nie znaleziono. Wszyscy pracują dla Trujillo, od polityka, po szarego człowieka. W taki, czy inny sposób, wszyscy są wplątani w tę lepką sieć. W mieszkaniach Dominikańczyków można zobaczyć tabliczki z napisem „W tym domu Trujillo jest Szefem.”

    „Święto kozła” to kolejna powieść Llosy, w której rozkłada on na czynniki pierwsze mechanizmy działające w reżimach wojskowych. Jest to rzecz o zgubnym wpływie dyscypliny (która rzekomo może powstrzymać chaos),także kultu siły i niewolniczego posłuszeństwa. Rzecz o strasznej cenie wolnego wyboru.

    Więcej o książce "Święto kozła"


    Zobacz tę pozycję w księgarni Lideria

     

    K  O  M  E  N  T  A  R  Z  E    (ilość: 0)

    Brak komentarzy do tej recenzji

    Dodaj swój komentarz

  • Menu podręczne
  • Wersja do druku
    Powiadom znajomego
  • Nowa recenzja
  • Dom Augusty
    Dom Augusty
    Majgull Axelsson
  • Polecamy
  • Księgarnia
  • Jak ryba w wodzie. Wspomnienia
    Mario Vargas Llosa
    Jak ryba w wodzie. Wspomnienia
    49,90 zł 42,40 zł
    KUP TERAZ!
  • Logowanie
  • Login: 
    Hasło: 
    Zarejestruj się
     
    Wszelkie prawa zastrzeżone. Internetowe Imperium Książki © 2002 - 2010
    Serwis monitorowany przez: statystyki www stat.pl ^^^
    teatr warszawa