|
Innymi oczyma oglądany real Słowa połączone w zdania w taki sposób, że z trudem można się od nich oderwać. Nie ma znaczenia, że wulgaryzmy pojawiają się z częstotliwością przecinków. Brudne historie to obraz świata obcy wszystkim grzecznym chłopcom i dziewczynkom, co w cale nie oznacza, iż go nie ma.
Dosadnie i wulgarnie, prawdziwie i autentycznie – tak w kilku słowach można powiedzieć o książce "Brudne historie". Nie ma świętości, są tylko sprośności natury ludzkiej i autoironia, która sprawia, że pomimo wszystko książka nie odstrasza Wulgaryzmy obok imion świętych, litry wódki i seks, który niczym kichnięcie spada na kochanków znienacka – oto rzeczywistość, w której obraca się narrator tych opowiadań. Pomimo tego książka ma w sobie to magiczne coś, co zmusza do refleksji i chwilami rozbawia, co sprawia, że książkę czyta się jednym tchem. I choć dla mnie świat opisywany przez Krzysztofa S. Rutkowskiego jest obcy, obdarty z woalki pozorów i grzeczności, do której jestem przyzwyczajona, a chwilami niekiedy brutalny, to mimo wszystko warto odłożyć na obok swoje opory i zapoznać się z tą pozycją czytelniczą. Dlaczego? Może po to, aby uświadomić sobie, że gdzieś obok świat i rzeczywistość wyglądają nieco inaczej, bo widziana oczyma innych osób, inaczej przeżywana, komentowana odmiennie i choć nie jest z entuzjastycznie pokazywana przez media, to nie znaczy, że jest gorsza, mniej wartościowa, czy że jest fikcją literacką. "Brudne historie" to zbiór opowiadań dotyczących spraw zwykłych, codziennych, ale i mówiące o doświadczeniach obcych przeciętnemu człowiekowi. Jak niezwykłe są to sytuacje – to już każdy samodzielnie musi się przekonać. Zapewniam jednak, że jest to książka, która nie pozwoli o sobie zapomnieć, która zwraca uwagę na szczegóły i niuanse, o których nie chce się pamiętać i dająca dużo przyczynków do myślenia.
Wizualnie książka prezentuje się niezwykle interesująco – twarda oprawa i zdjęcie w bardzo jaskrawych kolorach przyciągają uwagą. Forma krótkich opowiadań. Jest też adres e – mailowy do autora opowiadań Krzysztofa S. Rutkowskiego i autora okładki Krzysztofa SADO Sadowskiego – co z mojego punktu widzenia jest wielkim plusem dla czytelnika, który ma potrzebę wyrażenia swojego zdania na temat obu utworów. A pisać jest o czym, bo są to dzieła jakby nie patrzeć nieco kontrowersyjne.
"Brudne historie" to opowieść o codzienności, to mistrzostwo obserwacji pierwotnych potrzeb i ukrywanej agresji człowieka. Różnorodność podejmowanych tematów i niegrzeczne spojrzenia na świat powinno być wystarczającą zachętą do zapoznania się z tą książką Krzysztofa S. Rutkowskiego. Co do reszty każdy musi się osobiście zapoznać. Zapraszam do lektury.
Więcej o książce "Brudne historie" Zobacz tę pozycję w księgarni Lideria |