|
Wspomnienia z celi "Mury Hebronu" to wstrząsające wspomnienia więziennych doświadczeń, raczej dla osób o silnych nerwach.
Bohater w realistyczny, wręcz naturalistyczny sposób przedstawia życie po drugiej stronie murów, nie szczędzi nam fizjologicznych opisów. A więzienna codzienność to brutalna walka o przetrwanie. Ten system wciąga, uzależnia, nie sposób po wyjściu z kryminału być takim człowiekiem jak dawniej. Autor z taką wprawą manipuluje czytelnikiem, że ten zatraca już granice między tym kto jest winny a kto ofiarą i autentycznie współczuje bohaterowi. Bo też jego rzeczywistość jest nie do pozazdroszczenia. W jego życiu dominują bierność i pragnienie bliskości, o które nie podejrzewalibyśmy przestępców.
Może będę nieobiektywna, bo nie ukrywam, że Andrzej Stasiuk to jeden z moich ulubionych pisarzy, ale w jego przypadku często zarzucana mu kontrowersyjność nie jest wadą. Nie wydaje mi się, w przeciwieństwie do innych współczesnych pisarzy(szczególnie młodego pokolenia), że swoją popularność opiera wyłącznie na skandalach. Nie sili się na zaszokowanie czytelnika, z właściwą sobie nonszalancją opowiada o prawach panujących w więzieniu jakby mówił, dajmy na to, o pogodzie. Ponieważ opisywana książka jest oparta na osobistych doświadczeniach Stasiuka dodaje jej to wiarygodności. Mamy osobistą, wręcz intymną relację człowieka, który wiele przeżył i ta szczerość to największy atut pisarza.
Jednak osoby oczekujące po tej książce przyjemnego spędzenia popołudnia, powinny sobie ją odpuścić.
Więcej o książce "Mury Hebronu" Zobacz tę pozycję w księgarni Lideria |
|
|
|
|
|