Strona Główna
   Książki
 Recenzje
 Autorzy
 Biografie
 Nowości i zapowiedzi
 E-books
 Felietony
 Konkursy
 Wywiady
   Zarejestruj się
 Dodaj materiał
 Dodaj recenzję
   Redakcja
 Linki
 Współpraca
 Partnerzy
  • Wyszukiwarka

  • Polecamy
    Najlepsze strony o literaturze
  •  Karaibska Krucjata: Płonący Union Jack

    Autor książki: Marcin Mortka
    Data dodania: 30-10-2005 o 08:14:46

    Kategoria: Fantasy/SF

    Autor recenzji: Krzysztof Urbański
    Ocena recenzenta: 5 / 6

       Kup w świetnej cenie

    Karaibska Krucjata: Płonący Union Jack

    Obiecujący początek 

    „Karaibska krucjata. Płonący Union Jack” to już trzecia powieść Marcina Mortki, skandynawisty, miłośnika i popularyzatora RPG oraz autora licznych opowiadań. Tym razem jednak akcja osadzona jest nie w realiach wojennych, czy misjonarzy chrystusowych, lecz na morzach karaibskich w okolicach drugiej połowy XVIII wieku.

    Głównym bohaterem jest dowódca fregaty (buchniętej Hiszpanom ;-) „Magdalena”, kapitan William O’Connor, który przez cały czas twierdzi, że ma niesamowitego pecha. Wydaje mi się jednak, że jest zupełnie odwrotnie, gdyż tylko człowiek o wielkim szczęściu, może wybierać najgorszą, najniebezpieczniejszą i najgłupszą drogę do celu, i wyjść z tego za każdym razem bez szwanku :-) Zresztą, co to byłby za bohater, jakby nie potrafił pokonać piratów, nie zakochał się w zdradliwej kobiecie, czy nie lubił wypić. Innymi słowy, spotykamy tutaj czystą konwencję przygód korsarzy, którą doskonale znamy z filmów czy powieści. Najlepsze jednak jest to, że w przypadku „Karaibskiej krucjaty...” konwencja ta nie przeszkadza w ogóle, a raczej dodaje książce klimatu, buduje atmosferę. A przecież to chyba najważniejsze, aby czytelnik czuł się jak bohater, aby widział ciągnący się obraz morza i rozcinający go kadłub statku...

    Kapitan ma oczywiście swojego najbliższego pomocnika, który przewyższa go poziomem i rozwagą (dlatego nie nadaje się na kapitana), wielkiego Bambo, który mówi zamiast myśleć, oraz wkurzającą papugę z niewyparzonym dziobem. Wszystko już było, ale jakże przyjemnie czyta się ponownie to, co sprawdzone i przede wszystkim dobre. Nie byłoby mowy jednak o porządnej książce, gdyby była źle napisana. Ta charakteryzuje się dobrze poprowadzoną linią akcji, dającą bez przerwy o sobie znać. Czytelnik nie nudzi się nawet, gdyby bardzo chciał. Tempo powieści idzie w parze z płynnością języka i humorem.

    Samej fantastyki w książce jest niewiele. Może dlatego, że to pierwsza część „Karaibskiej krucjaty”. Wszystko sprowadza się bardziej do żeglarskich zabobonów i mitów. Otóż marynarze z załogi O’Connora twierdzą, że na pokładzie jest diabeł morski, a to zły znak. Kiedy jednak trzeba walczyć z innymi okrętami, to walczą bez strachu, a kiedy jest co pić, to sobie nie odmawiają. Widują zatem zwidy tylko, gdy się nudzą.

    Książka ciekawa. Dobrze napisana, interesująca przede wszystkim. Wątek fantastyczny nie powinien przeszkadzać nikomu. Właściwie to nie ma nawet na niego czasu, bo zawsze się coś dzieje. Ewentualnie można by się przyczepić do jakichś drobnostek, ale po co, skoro to niezły początek nowej, interesującej serii.

    Więcej o książce "Karaibska Krucjata: Płonący Union Jack"


    Zobacz tę pozycję w księgarni Lideria

     

    K  O  M  E  N  T  A  R  Z  E    (ilość: 0)

    Brak komentarzy do tej recenzji

    Dodaj swój komentarz

  • Menu podręczne
  • Wersja do druku
    Powiadom znajomego
  • Nowa recenzja
  • Pochwała macochy
    Pochwała macochy
    Mario Vargas Llosa
  • Polecamy
  • Księgarnia
  • Szybkie czytanie dla wytrwałych
    Paweł Sygnowski
    Szybkie czytanie dla wytrwałych
    29.95 zł
    KUP TERAZ!
  • Logowanie
  • Login: 
    Hasło: 
    Zarejestruj się
     
    Wszelkie prawa zastrzeżone. Internetowe Imperium Książki © 2002 - 2010
    Serwis monitorowany przez: statystyki www stat.pl ^^^
    teatr warszawa