Autor książki: Dorota Masłowska Data dodania: 05-02-2003 o 21:05:49
Kategoria: Obyczajowe
Autor recenzji: Marcin McKwack
Ocena recenzenta: 5 / 6  |

|
|
Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną Właśnie skończyłem czytać książkę, która wywołała tyle kontrowersji i która zdobyła tyle rożnych opinii na swój temat. Dorota Masłowska, autorka, nagrodzona została Paszportem Polityki obok takich artystów jak np. A.M. Jopek (za płytę Nienasycenie).
Napotykając na wiele sprzecznych opinii na temat książki postanowiłem przekonać się "na własnej skórze" co to właściwie jest.
To co w książce uderza najbardziej to język. Masłowska nie tylko używa slangu, wulgaryzmów i paru zwrotów rozumianych chyba jedynie na jej osiedlu. Autorka przede wszystkim łamie wszelkie zasady stylistyki i gramatyki. Zdania przypominaja swego rodzaju słowotok. Nie ma wyodrębnionych dialogow. Jest coś, jakby relacja głównego bohatera z aktualnych wydarzeń. Dialogi wraz z przemyśleniami i opisami otaczającego świata tworzą charakterystyczną mozaikę literacką. Do końca z resztą nie wiadomo co jest prawdziwe a co tylko "halunem", jak główny bohater nazywa halucynacje po narkotykach.
Tak więc za język przynabym 2/6 pkt-ów. Rozumiem, że każdy może sobie przybrać dowolna formę wypowiedzi, stosowna do treści, ale to co zrobiła Masłowska to moim zdaniem "przegięcie".
Osobną sprawą jest treść. Ta wydala mi się o dziwo calkiem ciekawa. Może dla tego, że książkę czytałem trochę jak opis życia jakiegoś dzikiego afrykańskiego plemienia, w którym mamusia mówi do synka na widok spadającego samolotu: "Pamiętaj kochanie, je się tylko to co w środku"
Autorka pokazuje życie spolecznosci potocznie zwanej "dresiarską". Wszystko jest jednak bardzo mocno przejaskrawione, tak więc nie można brać wszystkiego dosłownie. Troche jak przy słuchaniu koleżanki-plotkary - wszystko trzeba dzielic przez 2 i wybierac z potoku słów informacje istotne dla siebie. Spomiędzy wierszy wyłania się całkiem ciekawy obraz świata. Są tu poglady polityczne, społeczne, spjrzenie na własne życie i związane z nim nadzieje. Oczywiscie po pewnej selekcji.
Książka jest również wyrazem buntu autorki przeciwko otaczającej ją rzeczywistości. najdobitniejszym tego przyładem jest historia, jaką opowiada na temat swojej matury. ale to juz odsylam do książki :)
Podsumowując, wrażenia - dobre. Myśle, że warto się z ta pozycją zapoznać. Nawet jeśli nie jest to dzieło nadzwyczajnego formatu, to jest interesujące i stanowi pewne novum na rynku księgarskim. Warto się zawczasu przygotować na nadchodzący ponownie "Sturm und Drang Periode" ;)
Więcej o książce "Wojna Polsko-Ruska pod flagą biało-czerwoną" Zobacz tę pozycję w księgarni Lideria |
K O M E N T A R Z E (ilość: 27)
dodał: Martyna Cicha |
data: 14-05-2007 |
treść: wg mnie Masłowska nie mogła użyć innego jezyka do tego co przedstawiała!Trudno poetycko wyrazac sie o narkotykach, problemach, o ktorych pisala. Moz |
dodał: Jan kochanowski |
data: 17-01-2007 |
treść: BOZE LUDZIE CO WY CHCECIE LASKA MA MIAŁA 19 LAT I NAPISAŁA HISTORIE Z MOJEGO OSIEDLA CHODZ JA MIESZKAM W INNYM MIESCI. OSOBISCIE UWAZAM TEMAT KSIAZKI JEST BOMBA 100% NA CZASIE PRZEZ NAJBLIZSZE 20 LAT A MOZE DŁUZEJ TAK POZOSTANIE.TO JZ ŁAMIE ONA ZASADY PISOWNI TO TYLKO NA PLUS DZIEKI TEMU PRZECZYTA JA NAWET "SILNY" I MAM NADZIEJE ZE JESZCZE WIECEJ LUDZI POKROJU SILNEGO COKOLWIEK DZIEKI TEMU ZACZNE CZYTAC BO DO MICKIEWICZA I TOŁSTOJA TO NIE PRZEŁKNA PO 3 STRONACH I OCZYM TU MÓWIC. KSIĄŻKA BOMBA CZYTA SIE ELEGANCKO JESLI KTOS POPROSTU CZAJI KLIMAT.POLECAM LUDZIOM W MŁODYM WIEKU STARUCHY NIE ZAJAZA I BEDA MÓWIC TO DNO. |
Zobacz więcej komentarzy | Dodaj swój komentarz |
|
|
|
|