 Piątkowa sensacyjna informacja o tym, że Merlin.pl znalazł się w rękach grupy EMPiK, wstrząsnęła rynkiem wydawniczym.
Fuzja dwóch gigantów na rynku e-sklepów z książkami, muzyką i filmami oznacza dla wydawców i hurtowników jedno: idą ciężkie czasy. Przejęcie przez Empik jednego z największy e-sklepów Merlin.pl mocno zmieni obraz rynku. Powstanie gracz, który już teraz będzie jednym z liderów e-handlu, a za dwa lata, z planowanymi przychodami sięgającymi 280 mln zł, będzie jednym z gigantów polskiego internetu – czytamy w serwisie biznespolska.pl. Piotr Marciszuk, prezes Polskiej Izby Książki, tak się na ten temat wypowiada w serwisie: Wiadomość, że powstaje podmiot, który będzie ustalał ceny i miał w wielu przypadkach pozycję niemal monopolistyczną, jest niepokojąca.
To niebezpieczna sytuacja! - alarmuje Piotr Bagiński na łamach Gazety Wyborczej (wydanie z 10 lipca) - EMPiK wyrasta do rangi monopolisty i wydawców bardzo to martwi.
Swoje zaniepokojenie wyraziła też Aldona Zawadzka, wiceprezes Polskiej Izby Książki w artykule opublikowanym w Parkiecie (wydanie z 12 lipca): Z informacji od dystrybutorów wynika, że Empik dalej zawęża ofertę książek. Połączenie z Merlinem, który nie generował wysokiej sprzedaży, ale pełnił ważną funkcję informacyjną, trudno teraz ocenić.
W tym samym wydaniu Parkietu czytamy tymczasem, że obie firmy mogą nie uzyskać zgody UOKiK na zawarcie transakcji. Pojawiają się pierwsze głosy, że pozycja firm może być zbyt mocna. Autor artykułu zauważa, że wydawcy zwracali już w 2009 roku uwagę UOKiK, że ich zdaniem Empik ma pozycję dominującą na rynku książki, ale Urząd nie podzielił tej opinii. Rynek książki wart jest około 2 mld zł, z czego Empik odpowiada za 400 mln zł, a Merlin za ok. 30-40 mln zł. Jesteśmy na nim liczącym się graczem, ale daleko nam do dominacji, dlatego nie spodziewam się problemów ze strony władz antymonopolowych – powiedział gazecie Maciej Szymański, prezes EM&F. Jeśli chodzi natomiast o rynek e-commerce to z danych Euromonitor International wynika, że w 2009 roku udział Empiku w polskim ehandlu wynosił tylko 1,9 proc., a Merlina 2,8 proc.
Eksperci od ehandlu uspokajają właścicieli sklepów internetowych, że nowy gracz nie odbierze im raczej klientów, ale na pewno spowolni rozwój. Źródło: Rynek Książki
|