Być kobietą, być kobietą...
Współczesna kobieta musi podołać wielu wyzwaniom. Minęły już czasy kamienia łupanego, kiedy to rola niewiast ograniczała się tylko do wykonywania obowiązków domowych, bycia kochającą i czułą matką. Obecnie przedstawicielki płci pięknej muszą spełniać rolę wielofunkcyjnego robota. Gdyby istniała taka możliwość, spece od reklamy zapewne reklamowaliby je jako „uniwersalny produkt - cztery w jednym”.
Model gospodyni realizującej się w życiu jedynie jako matka i opiekunka domowego ogniska już dawno odszedł do lamusa. W dzisiejszych czasach coraz więcej pań realizuje się zawodowo, chce podwyższać swoje kwalifikacje. Cechuje je stanowczość, wysokie wykształcenie, nie można im odmówić ambicji, determinacji. Z drugiej strony warto wspomnieć o pięknych modelkach zerkających na nas uwodzicielsko z łam kolorowych czasopism. Jednocześnie media zdradzają sekret, jak czuć się rześko przez cały dzień. Zdrowe odżywianie, kiełki bambusa, codzienna dawka (koniecznie jednodniowego!) soczku marchewkowego, aerobik trzy razy w tygodniu... To wszystko ma zapewnić, iż nasze drogie przedstawicielki płci pięknej będą miały energię, aby podołać wszystkim codziennym trudom: matki i żony, bizneswoman, kochanki oraz sportsmenki.
Przeglądając pisma adresowane do kobiet można nabawić się... schizofrenii. Z jednej strony pisma takie jak „Tina”, „Chwila dla Ciebie”, „Rewia”, „Pani domu” ukazują model kury domowej, która sprząta, wychowuje dzieci, gotuje oraz zajmuje się najnowszymi ploteczkami na temat najpopularniejszych aktorów, dziennikarzy i piosenkarzy. W gazetach tych możemy znaleźć wszechstronne poradnictwo na temat zdrowia, ogrodu, kuchni, wywabiania plam, prawa, medycyny... Wszystko to sprawia, iż nasze bohaterki są ludźmi renesansu – wszechstronnie wykształcone w każdej dziedzinie. I jak tu nie zgodzić się z tezą, iż taka kobieta w domu to prawdziwy skarb?
Model rozwijającej się, zawsze modnej, pięknie wyglądającej damy propagują pisma z w wyższej półki, których cena może odstraszyć niejedną gosposię domową. „Twój styl” czy „Viva!” są skierowane głównie do kobiet w średnim wieku, mieszkających w miastach, mających dobrze płatna pracę, spełniających się zawodowo. Jednak po lekturze listów skierowanych do redakcji odnosi się wrażenie, że nie są to kobiety szczęśliwe. Ale jakże tu być radosnym, gdy próbuje się dogonić ideał modelki z okładki, której wygląd jest notabene wynikiem retuszu komputerowego?
Pisma lansują diety cud, a z drugiej strony telewizyjne reklamy i billboardy zachęcają do konsumpcji. Szeregi anorektyczek i bulimiczek zaczynają się dramatycznie powiększać. Piękna płeć nienawidzi jedzenia, a jednocześnie obsesyjnie o nim myśli. Ciało staje się polem walki. Okres przestrzegania surowej diety przerywany jest nagłymi napadami wilczego głodu. I tak w kółko.
Telewizyjne seriale utrwalają w społecznej świadomości przekonanie, iż kobieta powinna godzić obowiązki zawodowe z domowymi. W „Klanie” Grażynka to po prostu przykład superherosa: sprząta, zajmuje się dziećmi, rozwiązuje z nimi zadania, łagodzi wszystkie domowe konflikty, pracuje zawodowo, a także jest obiektem westchnień pewnego taksówkarza. Tak samo Hanka Mostowiak – bohaterka serialu, który bije wszelkie rekordy oglądalności. Bizneswomen z małego ekranu to zwykle kobiety nieszczęśliwe, rozdarte wewnętrznie (patrz: Monika Ross, Magda M.) – zgodnie z regułą, iż udana kariera zawodowa nie idzie w parze z ciepłem domowego ogniska.
W realnym życiu kobiety napotykają wiele przeszkód podczas pięcia się po szczeblach kariery zawodowej. Segregacja płciowa doprowadza do podziału zawodów na męskie i żeńskie, ale także utrudnia dobrze wykształconym kobietom objęcia wysokich stanowisk Efekt szklanego sufitu czy sticky door próbuje zwalczać się promowaniem równości płci, ale takie akcje nie spotykają się zbyt wielkim oddźwiękiem. Rynek robi swoje – słabszy wypada z gry.
Jak w tym wszystkim kobieta ma się odnaleźć i nie zwariować? Recepta jest tylko jedna: należy być sobą i kierować się tylko własnymi pobudkami. Nie porównywać się do innych kobiet, unikać pogoni za ideałem lansowanym przez modne pisma. Każda z nas jest wyjątkowa, inna – jeżeli pokochamy i zaakceptujemy siebie to niewątpliwe będzie to nasz największy sukces. |