|
To nie jest przyjemna literatura. Dlatego ten Nobel może sprawić, że jej trudny głos będzie lepiej słyszalny, czytany szerzej, ale i uważniej
Andrzej Stasiuk
Herta Müller (1953) – jedna z najwybitniejszych postaci współczesnej literatury niemieckiej, laureatka Nagrody Nobla w 2009 r. Dzieciństwo i młodość spędziła w kraju komunistycznej dyktatury. Urodziła się w Rumuni we wsi Nitzkydorf zamieszkiwanej niemal wyłącznie przez Niemców, sprowadzonych tu w XVIII w. przez Habsburgów. Zdobyła uznanie na arenie międzynarodowej, o czym świadczą liczne przekłady oraz nagrody. Akademia Noblowska napisała w uzasadnieniu, że wyróżnia Müller jako autorkę, która łącząc intensywność poezji i szczerość prozy, przedstawia świat wykorzenionych. W swoich książkach opisuje życie niemieckiej mniejszości w komunistycznej Rumunii.
Życie i twórczość Müller naznaczyły dwa totalitaryzmy - niemiecki i radziecki, ten drugi w wersji rumuńskiej. Podczas wojny jej ojciec był żołnierzem Waffen-SS. Müller mówi: - Spłodził mnie po II wojnie światowej esesman, który wrócił do domu. Ojciec opowiadał o wojnie jak o największej przygodzie swego życia. Kiedy był pijany, śpiewał nazistowskie pieśni. Matka w 1945 r. została deportowana do obozu pracy na Ukrainie (ówczesny ZSRR), gdzie spędziła pięć lat.
Pisarka studiowała w Rumunii germanistykę i literaturę romańską. Potem pracowała w fabryce jako tłumaczka tekstów technicznych. Zaczęła ją niepokoić rumuńska tajna policja Securitate, ale odmówiła współpracy: - Przychodzili do fabryki dwa albo trzy razy. Powiedzieli, że powinnam podpisać zobowiązanie do współpracy. Za pierwszym razem grozili zwolnieniem z pracy, nawet śmiercią. Za drugim byli bardziej przyjaźni. Próbowali mnie przekonać, że byłabym wspaniałym obserwatorem ludzi i życia. Za trzecim zaczęli dyktować: Ja, Herta Müller, zobowiązuję się, że nikomu, bez względu na pokrewieństwo... Została wyrzucona z pracy 1979 r., gdy odmówiła współpracy z bezpieką. Mając 27 lat, próbowała popełnić samobójstwo. Dwukrotnie dokonała zakazanej w Rumunii aborcji. Po zwolnieniu z fabryki uczyła niemieckiego - prywatnie i w kilku szkołach, z których ją jednak usuwano.
Przez cały czas pisała, ale jej pierwsza książka Niziny ukazała się w Rumunii dopiero w 1982 r. mocno okrojona przez cenzurę. W bezlitosny sposób opisała w niej rodzinną wieś, stosunki wśród mniejszości niemieckiej i życie w komunistycznej dyktaturze. Jak wspomina po ukazaniu się książki mamę ciągali na przesłuchania, chłopi z kołchozu nie chcieli jeździć z nią na traktorze ani wozem, zostawiali samą na polu. Dziadkowi, który całe życie golił się u fryzjera, zakazano wejścia do zakładu. Pierwotną wersję książki udało się przeszmuglować do Niemiec, gdzie wydała ją niewielka oficyna Rotbuch Verlag. Powieść była bardzo negatywnie oceniana przez rumuńską prasę, natomiast niemieckie media przyjęły ją pozytywnie. Autorkę zaproszono na targi do Frankfurtu nad Menem, gdzie skrytykowała dyktaturę Ceauescu, za co dostała zakaz publikacji w Rumunii.
W końcu wyemigrowała z Rumunii w roku 1987 razem z mężem (także pisarzem) Richardem Wagnerem. Zamieszkała w RFN. Dziś żyje i pracuje w Berlinie. Mówi, że po skończeniu kolejnej książki nie pisze przez minimum dwa lata. Po polsku publikuje ją wydawnictwo Czarne.
Müller jest 12. kobietą z literackim Noblem. Ostatnio dostały go Doris Lessing (2007) i Elfriede Jelinek (2004).
Bibliografia:
• GŁÓD I JEDWAB, Wołowiec: Wydawnictwo Czarne, 2008
• CZŁOWIEK JEST TYLKO BAŻANTEM NA TYM ŚWIECIE, Wołowiec: Wydawnictwo Czarne, 2006
• NIZINY, Wołowiec: Wydawnictwo Czarne, 2006
• KRÓL KŁANIA SIĘ I ZABIJA, Wołowiec: Wydawnictwo Czarne, 2005
• LIS JUŻ WTEDY BYŁ MYŚLIWYM, Wołowiec: Wydawnictwo Czarne, 2005
• DZIŚ WOLAŁABYM SIEBIE NIE SPOTKAĆ, Wołowiec: Wydawnictwo Czarne, 2004
• SERCĄTKO, Wołowiec: Wydawnictwo Czarne, 2003
Opracowano na podstawie Gazety Wyborczej
Autor: Agnieszka Moskwa
Herta Müller - strona o autorze |